Załoga Serafin - Martynek po rajdzie Nadwiślańskim

Mateusz Martynek : Dla wielu załóg ten rajd był sporą nowością, ja natomiast znałem odcinki z poprzednich lat gdzie miałem przyjemność startowania tutaj podczas rund Rajdowego Pucharu Polski. Szybkie odcinki bardzo nam się podobały i nasze tępo na nich było bardzo dobre. Sam rajd poza małymi niedociągnięciami organizacyjnymi uważam za udany i mam nadzieję ze za rok będzie jeszcze lepszy !

Paweł Serafin : Rajd Nadwiślański pierwszy raz rozgrywany jako runda RSMP był dla mnie nowością , nigdy nie startowałem na tutejszych trasach wiec o ich specyfikacji , zaletach i pułapkach dowiadywałem się od swojego pilota który miał okazję startować tutaj wcześniej w ramach RPP , trasy wbrew pozorom nie są wcale proste i łatwe a zmienna pogoda oraz dziwnie śliskie asfalty wcale nie ułatwiają podróżowania samochodem rajdowym . Założony plan podróżowania dobrym tempem z zachowaniem marginesu bezpieczeństwa udawało nam się realizować od początku rajdu dość skutecznie wygrywając pierwszego dnia trzy odcinki specjalne a na pozostałych zajmując 2 i 3miejsca w klasie , co dało nam na koniec dnia drugą pozycję w klasie ze stratą 9 sekund do prowadzącego kolegi Kurdysia . Niedzielny etap rozpoczęliśmy bardzo optymistycznie wygrywając odcinek 'Urzędów" i obejmując prowadzenie w klasie , niestety na następnym odcinku "Wilków" awarii ulega silnik w naszej Hondzie i marzenia o wygraniu rajdu pryskają jak bańka mydlana . Podziękowania dla mechaników i pilota za wykonaną pracę oraz dla kibiców za doping i ciepłe słowo otuchy . Do zobaczenia mam nadzieję na rajdzie Dolnośląskim .